• Wszystko o akordeonie

  • Wywiady

  • Relacje z koncertów

  • Recenzje płyt

  • Sprzęt

Polski Portal Akordeonowy

akordeon.pl

MOTION TRIO W POZNANIU - RELACJA I WYWIAD Z PAWŁEM BARANKIEM

19.01.2011r.

 

Koncert otworzył utwór Michaela Nymana, który wprawił wszystkich w dobry nastrój. Następnie był „Balkan Dance”, po którym aż do bisów słyszeliśmy już głównie kompozycje zespołu. Słuchacze z ogromnym skupieniem słuchali takich utworów, jak „Heart”, „Little Story”, czy „Libertin”. Największe wrażenie na publiczności zrobiło „perkusyjne” użycie akordeonu, którym popisywał się głównie Marcin Gałażyn. Na szczególną uwagę zasłużyły również świetne improwizacje Janusza Wojtarowicza oraz zaskakujący [dla nieobeznanych w twórczości zespołu] sposób tworzenia basu przez Pawła Baranka. Artyści pokazali jednak, że tak samo dobrze jak we własnej twórczości odnajdują się utworach innych artystów, zagrali m.in. „Orawę” Wojciecha Kilara. Trio chciało przedwcześnie zakończyć koncert, jednak, jak można się było spodziewać, publiczność nie pozwoliła im na to. Jako pierwszy bis usłyszeliśmy największy hit zespołu czyli „U-Dance” - wspaniałe wykonanie, ale nikt nie przypuszczał, że mogłoby być inaczej. Jako dwa kolejne bisy zespół wybrał premierowe w wersji akordeonowej utwory Michaela Nymana – „Drowning by number 3” i „If”

Ryszard

 

 

 

Jak zwykle Motion Trio zaprezentowali się z jak najlepszej strony, wielu ludzi po tym koncercie zmieniło zdanie na temat akordeonu, byli wręcz oczarowani możliwościami tego instrumentu. Po koncercie Panowie rozdawali autografy i rozmawiali ze swoimi fanami. Polski Serwis Akordeonowy namówił do udzielenia wywiadu Pawła Baranka.

 

Paweł Baranek urodził się w 1978 roku. Naukę gry na akordeonie i organach rozpoczął mając 9 lat, jego pierwszym nauczycielem był profesor Wiesław Kusion. Jest absolwentem Państwowego Liceum Muzycznego w Tarnowie. Laureat konkursów krajowych i zagranicznych, m. in. w Niemczech i we Włoszech. Według wielu to jeden z najlepszych akordeonistów młodego pokolenia w Europie. Ukończył akordeon w Akademi Muzycznej w Krakowie.

 

- To drugi koncert Motion Trio, na którym jest obecny Polski Serwis Akordeonowy, ale po raz pierwszy udało nam się usłyszeć na żywo Wasz najsłynniejszy utwór, czyli „U-Dance”.

- Zauważyłem, że do Poznania przyjechało wielu ludzi, którzy lubią „mocne uderzenie”, czyli utwory takie, jak „U-Dance” czy „Carrousel”. To są kawałki, którymi można rozruszać publiczność w takich koncertach plenerowych. Oczywiście w salach koncertowych gramy utwory bardziej klasyczne.

 

- Dowiedzieliśmy się, że Motion Trio niedługo rozpoczyna nagrania do najnowszej płyty, tworzonej wspólnie z Michaelem Nymanem. Czy może Pan o niej opowiedzieć?

- Michael przyjedzie do Polski na kilkudniowe nagrania, które planujemy zacząć 27 sierpnia. Ta płyta będzie się bardzo różniła od poprzednich. Nyman powiedział nam po jednym z wspólnych koncertów, że właśnie takiego brzmienia od dłuższego czasu mu brakowało i cieszy się, że może z nami współpracować.

 

- Mówi się, że Paweł Baranek to największy „Technomaniak” wśród akordeonistów, czy to prawda?

- Technomaniak? No Jasne! Nie mam jednak jakiegoś ulubionego wykonawcy, lubię słuchać tego, co dobre i co mi wpada w ucho.

 

- Skąd wziął się pomysł na zastosowanie beat’u w utworach „U-Dance”, czy „Carrousel”?

- Pomysł powstał bardzo spontanicznie. Kiedyś na próbie graliśmy Karuzelę i zacząłem nieco podkręcać moją partię. Reakcja chłopaków była bardzo pozytywna, mówili: „Fajnie, fajnie, powtórz to! No tak, tego tu brakowało!” To było na próbie dźwiękowej przed koncertem. Oczywiście koncert zagraliśmy wtedy bez beat’u, bo jeszcze nie zdążyliśmy tego wszystkiego poukładać, ale później już graliśmy z beat’em.

 

- Wolicie grać w Filharmonii czy na koncertach plenerowych, gdzie można bardziej „poszaleć”?

- Zawsze staramy się grać na najwyższym poziomie, nie ważne, jaka jest atmosfera koncertu. Wszędzie lubimy grać, czy to Filharmonia, czy koncert plenerowy.

 

- Utwory grane przez Was na żywo bardzo różnią się od tych nagranych na płycie. Jak dużo jest improwizacji w takich koncertach, jak dzisiejszy?

- Ja sobie nie mogę pozwolić na dużą improwizację, bo ja jestem odpowiedzialny za trzymanie całego pulsu i rytmu. Najczęściej improwizuje Janusz, który czasami gra całą swoją partię inaczej, niż w oryginale.

 

- Czy w takich improwizacjach rozumiecie się bez słów, czy jest jakieś mruganie oczami, czy coś innego, żeby wejść równo, albo skończyć w jednym momencie?

- Dzisiaj zdarzyło się nam to w "Sunrise Dance", gdzie zagraliśmy całkiem inną końcówkę nie umawiając się na nią, był długi akord, wszystko wyszło spontanicznie, publiczność zaczęła klaskać i w tym kawału była nasza zespołowa improwizacja.

 

- Utwór „U-Dance” za każdym razem grany jest w innej wersji. Czy przed wyjściem na scenę umawiacie się, jak zagrać ten kawałek?

- Ja już sam nie słyszę, która wersja jest która, przez tyle lat grania nie pamiętam jaką wersję zagraliśmy miesiąc temu. Nie umawiamy się na nic, w zasadzie to Janusz ma w tym utworze większość improwizacji i tematów i to od niego zależy, jak „U-Dance” będzie zagrany. Ja i Marcin nie możemy pozmieniać harmonii czy rytmu, bo cały utwór się rozsypie.

 

- Jakie były okoliczności powstania utworu „Game Over”?

- Kiedyś miał być to całkowicie inny utwór. Na jednej z prób zacząłem grać takie efekty, jak strzelanie, czy dzwonek telefonu. To miał być wstęp do jakiegoś utworu, ale potem doszliśmy do wniosku, że to brzmi i postanowiliśmy, że stworzymy właśnie taki jeden kawałek z takimi dźwiękami. Pierwsze skojarzenie było ze „Space Invaders”, bo tam właśnie były takie strzelania. Czasami ludzie po koncertach do nas podchodzą i mówią: „To było Space Invaders!”, na co inni odpowiadają: „Tak, ale jeszcze nie tylko”, ktoś się nawet „Mario Bros” doszukał. No i tak dokładaliśmy jakieś efekty i to przybrało obecną formę, chociaż można powiedzieć, że „Game Over” nadal się rozwija. Teraz od niedawna w momentach, w których gram dźwięk telefonu, Janek gra melodię „Nokia Tune”, na co wszyscy reagują śmiechem.

 

- Dziękujemy bardzo za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów

- Ja również dziękuję i pozdrawiam wszystkich akordeonistów.

 

 

Motion Trio wraz z użytkownikami serwisu Cyja.pl.

 


Wywiad przeprowadzili Mateusz Doniec i Łukasz Mirek

Opracowanie Mateusz Doniec

Szczególne podziękowania dla Ryszarda za zdjęcia i ciekawą relację z koncertu