• Wszystko o akordeonie

  • Wywiady

  • Relacje z koncertów

  • Recenzje płyt

  • Sprzęt

Polski Portal Akordeonowy

akordeon.pl

ROMAN ANDERSKI DLA POLSKIEGO PORTALU AKORDEONOWEGO

10.01.2012r. 

 

Podczas XX edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Akordeonowej w Przemyślu spotkaliśmy się z Panem Romanem Anderskim – przedstawicielem firmy PIGINI w Polsce.

Łukasz Mirek, Feredico Pigini, Roman Anderski, Mateusz Doniec

 

Polski Portal Akordeonowy: Jak rozpoczęła się Pana przygoda z akordeonem?

 

Roman Anderski: Moja przygoda z akordeonem rozpoczęła się bardzo wcześnie i dziś trudno jest mi dokładnie określić kiedy to było. Wiem tylko, że gdy byłem małym brzdącem i pierwszy raz usłyszałem mojego sąsiada grającego właśnie na tym instrumencie, zrodziła się moja sympatia do tego instrumentu. Rodzice widząc moje duże zainteresowanie tym instrumentem postanowili mi pomóc i kiedy przystępowałem do Pierwszej Komunii w wieku 7 lat zmobilizowali pół rodziny, która złożyła się na mój pierwszy akordeon. Był to czarny, 40-sto basowy Weltmeister Stella. Pamiętam, że koledzy śmiali się ze mnie, bo oni dostali rowery, zegarki i inne atrakcje, a ja akordeon.  Na dziecięcym rowerku jeździłem chyba do 9, 10 życia. W wieku 7 lat rozpocząłem naukę w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Wodzisławiu Śląskim.  Kiedy byłem w II klasie - był rok 1978 - ze względu na mój niski wzrost, nauczyciel p. Andrzej Łucki zaproponował zmianę akordeonu klawiszowego na guzikowy. Debatowała cała rodzina, co począć i chociaż zdania były podzielone od II semestru rozpocząłem edukację na akordeonie guzikowym, jako pierwszy w Wodzisławskiej szkole i jeden z pierwszych na Śląsku. W kolejnych latach jak większość akordeonistów: ćwiczenie (choć nie zawsze chętnie), występy i egzaminy, tak z roku na rok aż do dyplomu na Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie prof. Joachima Pichury oraz Marka Andryska. Po drodze bardzo mile wspominane przeze mnie do dziś zajęcia w Liceum Muzycznym u prof. Jerzego Sieczki. (Miałem opowiedzieć o początkach, a chyba się trochę zagalopowałem i doszedłem prawie do końca, bo po zakończeniu edukacji tak właściwie gram już niewiele).

 

Dlaczego wybrał Pan firmę PIGINI?

Większość akordeonistów łączy mnie z firmą PIGINI, z czego jestem bardzo dumny, jednak moje początki na rynku akordeonów są związane z innym producentem akordeonów. W 1995 roku, kiedy jako nauczyciel akordeonu oraz właściciel sklepu muzycznego zauważyłem całkowity brak akordeonów na Polskim rynku dla uczniów szkół muzycznych, nawiązałem współpracę z czeskim producentem akordeonów - firmą DELICIA (często myloną z polskimi ciastkami Delicje). Współpracuję z DELICIĄ do dziś, bo w swoim segmencie cenowym produkują naprawdę dobre instrumenty.

    W 1998 roku za namową mojego przyjaciela Marka Andryska zainteresowałem się akordeonami włoskimi. Miałem to szczęście, że w tym czasie, kiedy już większość wielkich producentów popularnych instrumentów miała swoje przedstawicielstwa w Polsce, nie było ani jednego przedstawiciela producenta akordeonów w Polsce. Pomijam przemyt akordeonów, który w tych latach rozwijał się bardzo dobrze oraz przedstawiciela firmy Hohner, który to do dziś bardziej koncentruje się na innych produktach tej firmy. Mając więc do dyspozycji wszystkich producentów akordeonów, przeprowadziłem szereg spotkań, rozmów z właścicielami, managerami wszystkich największych producentów akordeonów. Podczas spotkań miałem okazję przetestować ich instrumenty, co oczywiście bardzo skrupulatnie czyniłem. Stworzyłem wstępny ranking biorąc pod uwagę na początku jakość, później atrakcyjność modeli dla Polskiego rynku, warunki współpracy itd. Tym sposobem z kilkudziesięciu producentów, drogą eliminacji wykreślałem kolejne firmy, aż została ta jedna - PIGINI. Po blisko 14 latach współpracy wiem, że dokonałem najlepszego wyboru. Dziś w swojej ofercie mam również inne marki: Excelsior, 3 Acco, Accordiana, czy Weltmeister, ale to już temat na kolejne spotkanie.

 

Skąd pomysł na sklep akordeonowy?

Na to pytanie myślę, że szeroko odpowiedziałem w poprzednich punktach. Korzystając z okazji serdecznie zapraszam Was oraz wszystkich wielbicieli akordeonu do jedynego w Polsce profesjonalnego sklepu z akordeonami, który dzięki wsparciu z funduszy unijnych udało mi się wybudować od podstaw w Rybniku. Na miejscu można przetestować ponad 30 różnych modeli akordeonów nie tylko PIGINI i Delicia. Mamy również dobrze wyposażony i przeszkolony serwis. Jest to jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Europie co potwierdził Massimo PIGINI (właściciel fabryki) podczas otwarcia 11 września 2011 roku.

 

Jaki model obecnie najlepiej się sprzedaje?

 

Brak jest jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Są okresy kiedy sprzedaję dużo akordeonów koncertowych, innym razem klienci kupują małe instrumenty szkolne. Na tym rynku nie ma reguły. Generalnie najwięcej sprzedaje się akordeonów guzikowych z konwertorem - co zresztą bardzo łatwo zauważyć na konkursach akordeonowych.

 

Czy przed naszym spotkaniem słyszał Pan o Polskim Portalu Akordeonowym? Jak odnosi się Pan do inicjatywy tworzenia takiej strony?

Nie pamiętam kiedy pierwszy raz odwiedziłem Portal Akordeonowy, ale oczywiście nie jest mi obca Wasza praca. Interesuję się wszystkim, co dotyczy akordeonu, Portal Akordeonowy odwiedziłem kilkanaście razy. Gratuluję Wam zapału i coraz wyższego poziomu. Widzę, że bardzo zaangażowaliście się w jego stworzenie i rozwój. Akordeoniści z pewnością to doceniają. Taka strona jest bardzo potrzebna. Wiem również, że macie dalsze ambitne plany, a co za tym idzie ile jest jeszcze pracy przed Wami. Życzę powodzenia w ich realizacji.

 


Wywiad przeprowadzili: Łukasz Mirek i Mateusz Doniec

Zdjęcia: Mateusz Doniec