• Wszystko o akordeonie

  • Wywiady

  • Relacje z koncertów

  • Recenzje płyt

  • Sprzęt

Polski Portal Akordeonowy

akordeon.pl

PROFESOR JERZY MĄDRAWSKI W ROZMOWIE Z PRZEMYSŁAWEM BARYCKIM

28.10.2012r.

 

Profesor Jerzy Mądrawski - znany pedagog oraz wybitny akordeonista zaszczycił nas rozmową i zdradził nam kilka ciekawostek oraz faktów o jego drodze w akordeonowym świecie.

alt

 

Dlaczego akordeon? Jak zaczęła się przygoda z akordeonem ?

….Zdecydował przypadek. W dzieciństwie, będąc na uroczystościach rodzinnych, usłyszałem, jak brzmi akordeon. Już wtedy wydał mi się instrumentem samowystarczalnym, tzn. mogącym „zastąpić” całą orkiestrę. Rok później rodzice kupili mi pierwszy instrument (marki „Flis”) i zapisali do Ogniska Muzycznego.  W 1976 byłem już uczniem Państwowej Szkoły Muzycznej I st. w Żarach. W niej poznałem prof. Juliusza Karcza, człowieka o wielkim sercu, wybitnego pedagoga i kompozytora. To właśnie on dzięki charyzmie i ogromnej wiedzy wtajemniczył mnie w arkana sztuki muzycznej i zaszczepił miłość do muzyki. Nota bene, do  chwili obecnej mam z profesorem kontakt i darzę go wielkim szacunkiem . Dzięki wieloletniej przyjaźni i współpracy powstały nowe kompozycje jego autorstwa m.in. Toccata na dwa akordeony, czy też Chorał. W 1982 roku byłem już absolwentem klasy akordeonu mgr Stefana Wasiaka PSM II st. w Zielonej Górze. Lata studiów w Akademii Muzycznej im. F. Chopina zaliczam do najpiękniejszego okresu mojego życia, ponieważ na uczelni pod okiem najwybitniejszych przedstawicieli polskiej akordeonistyki mogłem rozwijać swoje muzyczne pasje. Studiowałem u prof. Jerzego Jurka i prof. Włodzimierza Lecha Puchnowskiego. Kontakt z tymi pedagogami stanowił inspirację do dalszych działań. Wystarczyło dużo pracować, koncertować, no i naśladować swoich mistrzów..

Ma Pan wiele sukcesów na swoim koncie. Ostatnim była nominacja profesorska z rąk Prezydenta Komorowskiego. Jak wyglądała droga Pana kariery ?

Będąc na czwartym roku studiów w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w W-wie, podjąłem pracę w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Zielonej Górze, od 1990 r. w Akademii Muzycznej w Łodzi oraz Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach (obecnie Uniwersytecie Jana Kochanowskiego).

Droga do nominacji profesorskiej nie była prosta, okupiona wytężoną pracą. Bardzo dużo koncertowałem w salach o znaczącym prestiżu artystycznym, zagrałem około 50 koncertów z orkiestrami symfonicznymi w Polsce, Filharmonii Narodowej w Kijowie, na festiwalu Bajan i Bajaniści w Moskwie i  innych. Opracowałem wiele publikacji nutowych, płytowych. Współpracowałem z kompozytorami w zakresie tworzenia nowej literatury akordeonowej. Ta działalność przyczyniła się w opinii moich recenzentów do rozwoju polskiej akordeonistyki, dzięki czemu mogłem otrzymać z rąk Prezydenta RP nominację profesorską.

Jest Pan bardzo doświadczonym pedagogiem. Absolwenci Pana klasy są laureatami wielu konkursów. Jakie czynniki uważa Pan za najważniejsze na drodze edukacji w klasie akordeonu ?

Na pierwszym miejscu – przygotowanie merytoryczne pedagoga, na drugim oprzyrządowanie , tzn. wykorzystanie najnowszych zdobyczy z zakresu współczesnej literatury pedagogicznej, jak również naukę od podstaw na instrumencie o wysokich parametrach muzycznych.

Porównując czas Pana studiów do dzisiejszych co zmieniło się w akordeonistyce, literaturze akordeonowej ?

Absolutnie wszystko. W czasach studenckich akordeoniści musieli bardzo promować swój instrument. Dzisiaj muzyka akordeonowa prezentowana jest dosłownie wszędzie i zawsze na najwyższym poziomie. Nikt obecnie nie śmie krytykować literatury akordeonowej, czy też licznych wykonań instrumentalistów. Mogę spokojnie podkreślić, iż dzięki znakomitej integracji naszego środowiska, ciężkiej i wytężonej pracy kilku pokoleń artystów-akordeonistów muzyka akordeonowa wkroczyła na salony. Jesteśmy więc w  elitarnym gronie i  nikt już tego nie kwestionuje…

Jakie plany / marzenia na przyszłość ?

Pracuję nad kolejną płytą z muzyką współczesną. Nagrałem już Epitafium 1444 K. Olczaka, Suitę „Americana” na akordeon i klarnet (wersja pierwotna) A.Tuchowskiego , Taniec mazowiecki - G.Bacewicz, Rapsod Polski na wiolonczelę i akordeon J.Karcza.  Obecnie wiele czasu pochłania mi przygotowanie się do nagrania  Tanga na dwa akordeony – nowej kompozycji  A.Tuchowskiego. Premiera odbyła się  26.10.2012 r. w Muzeum Historii Kielc. W kompozycji  niezwykle ciekawy jest  język dźwiękowy oraz wirtuozowski charakter oraz wplecione cytaty  dzieł  światowych (Preludium Chopina i IV Symfonii Brahmsa). Do sesji nagraniowych zaprosiłem wybitnych muzyków:  prof. prof. E.Rosińską, Janusza Patera, Małgorzatę Skorupę – skrzypce, dr Annę Sawicką – wiolonczela oraz  dr Mariusza Barszcza – klarnet. Liczę, iż ta kolejna płyta wzbogaci literaturę koncertową o nowe pozycje repertuarowe i równocześnie podsumuje  mój dwuletni okres prac redakcyjnych nad nowo powstałymi dziełami i opracowaniami.

 


Wywiad przeprowadził: Przemysław Barycki