• Wszystko o akordeonie

  • Wywiady

  • Relacje z koncertów

  • Recenzje płyt

  • Sprzęt

Polski Portal Akordeonowy

akordeon.pl

JAROSŁAW BESTER UDZIELA WYWIADU DLA PPA

10.03.2012r.

 

 

 

 

Od czego zaczęły się Pana początki z akordeonem?

Kiedy miałem cztery lata mój ojciec kupił mały 14 basowy akordeon produkcji ZSSR. Bardzo mi się on podobał i koniecznie chciałem nauczyć się na nim grać. Zacząłem od dopasowywania do siebie dźwięków w ten sposób, by powstała jakaś melodia, najlepiej zasłyszana z radia czy telewizji. W ten sposób nauczyłem się grać prawą ręką ze słuchu. Potem, gdy poszedłem do „zerówki” moja wychowawczyni pokazała mi jak się gra po stronie basowej, których palców używać i jak akompaniować prawej ręce. Początkowo to było dla mnie skomplikowane, ale w szybkim czasie udało mi się zsynchronizować obie ręce. Potem dałem się namówić na egzaminy do szkoły muzycznej. W zasadzie nie chciałem się uczyć w szkole, ale jedyny atut, który mnie przekonywał był taki, że otrzymam z magazynu nowy akordeon z trzema regestrami w prawej ręce firmy Weltmeister.  Potem już się potoczyło i tak do dzisiejszego dnia akordeon jest ze mną…
 

Jest Pan laureatem wielu konkursów. Która z nagród jest dla Pana najważniejsza?

Każda nagroda jest dla mnie ważna, ale sądzę, że chyba najbardziej cenię sobie pierwszą nagrodę zdobytą 1997 roku na Ogólnopolskim Konkursie akordeonowym we Wrocławiu w kategorii zawodowej. Pamiętam tamtą atmosferę, rywalizację, a jednocześnie dobry nastrój jaki panował wtedy. Z resztą to był mój ostatni konkurs na którym wystąpiłem jako solista. Potem jeszcze kilka razy pokazywałem się z różnymi zespołami, aby w końcu przejść na inną stronę myślenia o życiu i o muzyce.
 

Biorąc pod uwagę Pana twórczośc można wywnioskować, że muzyka klezmerska jest bardzo bliska Pana sercu. Co rozpaliło do niej taki zapał?

Klezmerska muzyka była dla mnie punktem wyjścia do tworzenia nowych form instrumentalnych. Początkowo wykonywałem wraz z moim zespołem tradycyjną muzykę, po to by w naturalny sposób dla muzyka wykształconego klasycznie przejść do innych form, bardziej bogatych pod względem rytmicznym, harmonicznym jak i improwizacyjnym. W rzeczywistości w muzyce klezmerskiej są wielkie pokłady energetyczne i emocjonalne i to z pewnością spowodowało, że zacząłem ją grać. Tak jak Astor Piazzolla dostrzegł i wykorzystał tango do twórczego rozwoju tak i ja muzykę klezmerską potraktowałem podobnie.
 

Współpracował Pan z wieloma zagranicznymi gwiazdami. Chwile z którymi wspomina Pan najmilej?

W zasadzie wszyscy na swój sposób są ciekawi. Na pewno John Zorn i Grażyna Auguścik to postacie o których można najwięcej powiedzieć dobrych i ciepłych słów, ale sądzę, że najlepiej artyści opowiadają o sobie muzyką, którą tworzą…

 
Jaki jest Pana klucz do sukcesu?

Nie wiem czy istnieje jakiś klucz do sukcesu. Sądzę, że trzeba robić to co się lubi najbardziej, trzeba być konsekwentnym i pracowitym. Jeśli coś jest dobre to wcześniej czy później musi to zostać zauważone.

 
Jak wspomina Pan początki z akordeonem?

Bardzo dobrze, tak jak mówiłem na początku naszego wywiadu. Ja od dziecka jestem zakochany w brzmieniu akordeonu i pewnie tak będzie już zawsze…
 

Czy miał Pan jakąś śmieszną zabawną sytuację związaną z akordeonem?

Nie pamiętam dobrze, ale chyba to było na lotnisku Okęcie w Warszawie. Bardzo się uśmiałem z całym zespołem, kiedy celnicy prześwietlili rentgenem akordeon i jeden do drugiego powiedział: „ w porządku, dwie maszyny do pisania”.
 

Co jest Pana największym marzeniem?

Marzeń mam wiele, ale chciałbym móc spokojnie pisać muzykę coraz lepszą i móc wykonywać ją na całym świecie, by układy zniknęły, a kulturą zaczęli rozporządzać mądrzy i przygotowani do tego ludzie…


Jakie ma Pan plany na przyszłość?
 
W tym roku obchodzimy 15 lecie Bester Quartet (The Cracow Klezmer Band) i mamy w planach dwie premiery. Z jednej strony nowej płyty Bester Quartet, a drugiej strony, projektu zaaranżowanego przeze mnie, muzyki Gebirtiga. To chyba tyle, ale plany zmieniają się, więc może jeszcze kilka innych rzeczy się wydarzy. W każdym razie wszystkich zapraszam na nasze koncerty.

Dziękuję za udzielenie wywiadu, życzę powodzenia oraz dalszych sukcesów!

 

 

Wywiad przeprowadził: Przemysław Barycki