• Wszystko o akordeonie

  • Wywiady

  • Relacje z koncertów

  • Recenzje płyt

  • Sprzęt

Polski Portal Akordeonowy

www.akordeon.pl

Recenzja koncertu

 

W dniach 25-26 października bieżącego roku odbyła się już dziesiąta odsłona organizowanych przez prof. dr hab. Teresę Adamowicz-Kaszubę Międzynarodowych Dni Akordeonu AkoPoznań. Tematem przewodnim w tym roku było tango, a to z powodu 100. rocznicy urodzin Astora Piazzolli – twórcy tango nuevo. W ramach wydarzenia odbył się również koncert, który uświetnili wykonawcy reprezentujący ośrodki akademickie w Łodzi, Częstochowie, Lublinie, Gdańsku i Poznaniu, a także przedstawiciele inny krajów.

Tematem przewodnim koncertu także było tango. Czternaście punktów programu podzielone zostało na dwie części oddzielone przerwą, w trakcie której można było podziwiać wystawę bandoneonów, bandonik i concertin niemieckich z kolekcji Pawła Nowaka. Na początek pojawiły się trzy utwory Astora Piazzolli. Jako pierwszy wystąpił duet: Jagoda Krzemińska-Chałupka (flet, Royal Academy of Music London) i Przemysław Chałupka (akordeon, doktorant UJD Częstochowa). Drapieżne Le grand Tango, dzięki użytemu instrumentarium i odpowiedniej regestracji zyskało nowy, o wiele delikatniejszy charakter. Podobnie utwór Bordel 1900 z Historii Tanga, wykonany przez Mirosława Tyborę, odznaczył się subtelnym, ale tym razem zbyt przytłumionym brzmieniem. Niestety w tym przypadku barwa nie znalazła uzasadnienia. Następnie wystąpił duet bandoneonowy z Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku tworzony przez Alberta Woelke i dra hab. Pawła Zagańczyka z utworem Rio Sena. Klasyczny podział materiału na partię solową i akompaniującą znalazł zastosowanie i w tym przypadku. Dwa instrumenty zabrzmiały jak jeden, a wsparcie ze strony tak znakomitego wykonawcy jak Paweł z pewnością dodało odwagi młodemu bandoneoniście.

 

Jagoda Krzemińska-Chałupka i Michał Chałupka (fot. Bartosz Seifert)

 

Kolejne trzy utwory łączył bardziej swobodny związek z tangiem. Zarówno Accotango Krzysztofa Olczaka w wykonaniu Krzysztofa Bondara jak i Fantango Jukki Tiensuu zaprezentowane przez Aleksandra Stachowskiego odznaczały się delikatnymi, przede wszystkim rytmicznymi, nawiązaniami do tańca będącego tematem konferencji i koncertu. W pierwszym z wymienionych utworów warto zwrócić uwagę na humor kompozytora przejawiający się poprzez umieszczenie w dziele cytatu z Blue Tango Leroya Andersona i zastosowanie zabiegów imitujących zacinającą się płytę gramofonową. Twórcą następnego utworu Jelousie „Tango Tzigane” był Jacob Thune Hansen Gade, a wykonawcą Ernest Polański – student pierwszego roku studiów licencjackich AM w Poznaniu. W utworze dobrze wyeksponowany został cygański charakter, który zapoczątkował powrót do bardziej konwencjonalnych i przystępnych dla widowni brzmień.

 

Krzysztof Bondar (fot. Bartosz Seifert)

 

Na zakończenie pierwszej części koncertu usłyszeć można było ponownie Piazzollę, ale tym razem w typowym dla jego muzyki składzie. Wystąpił Cuarteto Re!Tango, a w nim wspomniany wcześniej Paweł Nowak (bandoneon), Łukasz Perucki (skrzypce), Paweł Zawada (fortepian) i Sebastian Wyszyński (kontrabas). Kwartet zagrał trzy utwory Escualo, Tango Apasionado i Lo que vendra, z czego dwa ostatnie zostały uświetnione tańcem Agaty Czartoryskiej i Michała Kaczmarka z Teatru Tanga w Poznaniu. Bardzo dobry odbiór tego punktu programu był przełożeniem ogromnej dojrzałości muzycznej i zrozumienia tanga, co tylko potwierdza poprowadzony w ramach konferencji wykład bandoneonisty. Poziom zgrania i wewnętrznego skontrastowania wzbudzał podziw... i nie tyczyło się to tylko gry zespołu, lecz również tańca.

 

Agata Czartoryska, Michał Kaczmarek i członkowie Cuarteto Re!Tango (fot. Bartosz Seifert)

 

Tuż po krótkiej przerwie miało miejsce trudne do ocenienia zjawisko, będące prawdopodobnie wynikiem pandemii: projekcja nagrania. Zaprezentowana w tej formie została Suita na motywach Czterech pór roku na akordeon i orkiestrę Dariusza Zbocha w wykonaniu prof. dr hab. Elwiry Śliwkiewicz-Cisak oraz Silesian Chamber Players pod dyrekcją Piotra Wijatkowskiego.

Kolejne pięć utworów również łączyła postać Astora Piazzolli, choć nie w każdym przypadku bezpośrednio. Przykładem może być wykonane przez Piotra Paszkiewicza Omaggio ad Astor Piazzolla Władimira Zubickiego. W utworze rozbrzmiewały tematy Libertanga, a jedynym mankamentem było to, że kompozytor wielokrotnie sugerował zakończenie utworu, które jednak nie następowało, przez co słuchacz mógł się męczyć. Sam Piotr, który jest nowym studentem poznańskiej Akademii, odznaczył się niezwykłą śmiałością i świadomością akustyki sali. Objawiało się świetnie dobraną regestracją i odpowiednią dynamiką, co nie było normą w przypadku części wykonawców.

 

Piotr Paszkiewicz (fot. Bartosz Seifert)

 

Utwór Oblivion Astora Piazzolli wykonali Kamil Topaczewski (bandoneon), student AM w Poznaniu oraz dr hab. Piotr Niewiedział (fortepian). Wykonanie Kamila pozostawiało wiele do życzenia. Mimo świetnie przyswojonego tekstu zabrakło w wykonaniu charakterystycznej dla gry na bandoneonie pracy miechem. Zabrakło dynamiki, a sam dźwięk był płaski. Na szczęście obecność Piotra Niewiedziała polepszyła odbiór utworu. Występowi ponownie towarzyszyli tancerze z Teatru Tanga w Poznaniu. Niestety tym razem efekt nie był tak dobry jak wcześniej, a to prawdopodobnie za sprawą niezrozumienia muzyków z tancerzami, co było widoczne szczególnie na koniec.

Do udziału w koncercie został zaproszony również prof. Borut Zagoranski z Akademii Muzycznej w Lublanie (Słowenia) i Puli (Chorwacja). W ramach tego punktu programu mieliśmy okazję wysłuchać dwóch zróżnicowanych stylistycznie utworów: Tango II, Homage a Astor Piazzolla Uroša Rojko i Ave Maria Piazzolli. W przypadku utworu Piazzolli słychać było wyraźny charakter tanga, zawarty w zabiegach rytmicznych, śpiewnych tematach i właściwej harmonii. Kompozycja Uroša Rojko była za to rodzajem współczesnego podejścia do tego gatunku, a wymienione wcześniej elementy pojawiały się w bardzo znikomej formie. W wykonaniu obu utworów można było zauważyć bardzo dużą finezję i ogromną władzę nad kreowaniem dźwięku przez akordeonistę.

Następnie odtworzono nagranie audiowizualne utworu La Muerte del Angel Astora Piazzolli w wykonaniu zespołu 4Tango Wilno w składzie Kristina Žebrauskaitė (akordeon), Feliksas Zakrevskis (fortepian), Birutė Dučmanaitė-Bitaitienė (altówka), Donatas Bagurskask (gościnnie, kontrabas), Džeraldas Bidva (skrzypce) oraz Andrius Reksiasius (wibrafon).

Ciekawym punktem w programie koncertu okazało się być Duo Milonga z Anetą Salwińską na harfie i Konradem Salwińskim na akordeonie. Ich interpretacje El choclo Angela Villoldo i Milonga de mis amores Pedro Laurenza zabrzmiały bardzo dobrze. Harfa, choć kontrowersyjna w kontekście tanga, okazała się być bardzo dobrym pomysłem. Ukazane zostało nie tylko delikatne, niewinne jej oblicze, doskonale widoczne w kantylenie, ale i drugie – drapieżne, z agresywnymi akordami budzącymi skojarzenia z gitarowym biciem.

 

Duo Milonga (fot. Bartosz Seifert)

 

Wydarzenie zakończyło się występem zespołu Tango FOGG składającego się z Radosława Elisa (śpiew), Jana Zeylanda (fortepian), Michała Gajdy (akordeon), Krzysztofa Samela (kontrabas) i Mirosława Kamińskiego (perkusja), w którego wykonaniu usłyszeliśmy Pamiętam twoje oczy Zygmunta Karasińskiego oraz To ostatnia niedziela i Tango milonga Jerzego Petersburskiego. Całej grupie trzeba pogratulować za włożony w wykonanie wysiłek, a dodatkowo pianiście, który był również odpowiedzialny za aranżacje. Występ został przyjęty bardzo entuzjastycznie, z dużą dozą humorystycznego dystansu. Ważną rolę odegrał w tym charyzmatyczny wokalista, który oprócz popisania się zdolnościami wykonawczymi i czarującym, nie raz zapierającym dech w piersiach głosem odznaczył się niebywałym talentem konferansjerskim.

 

Tango Fogg (fot. Bartosz Seifert)

 

 


Autor recenzji: Grzegorz Uran

Zdjęcia: Bartosz Seifert